Przejdź do treści

Tani RAM szybko nie wróci? Szef ADATA ostrzega przed 10-letnim niedoborem

Ceny pamięci RAM i SSD mogą pozostać wysokie znacznie dłużej, niż oczekiwali gracze. Simon Chen, założyciel i szef ADATA, ostrzega przed nawet 10-letnim niedoborem pamięci, a w drugiej połowie 2026 roku spodziewa się kolejnych podwyżek. Jest jednak ważne zastrzeżenie: nie wszystkie prognozy rynkowe są aż tak pesymistyczne.

RAM
Autor: Redakcja Game Nest
Facebook X

Szef ADATA mówi o dekadzie niedoboru

Jeżeli odkładaliście modernizację komputera w oczekiwaniu na szybki powrót tanich podzespołów, najnowsze słowa Simona Chena nie przyniosą ulgi. Szef ADATA uważa, że wysokie zapotrzebowanie na pamięć nie jest chwilowym efektem spekulacyjnej bańki wokół sztucznej inteligencji.

Według Chena rozmowa o pęknięciu bańki AI jest dziś przedwczesna. Jego zdaniem dopiero po 2030 roku będzie można poważnie zastanawiać się, czy ewentualne załamanie nastąpi w latach 2040-2050. Do tego czasu globalne potrzeby związane z mocą obliczeniową, pamięcią oraz energią mają pozostawać znacznie większe, niż obecnie zakłada część rynku.

Najmocniej brzmi jednak prognoza dotycząca podaży. Chen twierdzi, że pamięć oraz energia elektryczna, zwłaszcza pochodząca z zielonych źródeł, będą należały do najbardziej deficytowych zasobów nadchodzącej dekady. To właśnie dlatego ceny pamięci RAM i SSD miałyby pozostać pod presją przez lata.

Dlaczego ceny pamięci RAM i SSD nadal rosną?

Głównym powodem jest trwająca rozbudowa centrów danych. Akceleratory AI potrzebują ogromnych ilości pamięci HBM, natomiast serwery pochłaniają kolejne moduły DRAM oraz nośniki klasy enterprise. Producenci kierują więc ograniczone moce tam, gdzie mogą liczyć na wyższe marże i wieloletnie kontrakty.

Na rynku konsumenckim pozostaje mniej układów przeznaczonych do zwykłych komputerów, laptopów i urządzeń mobilnych. Efekt widać już w bieżących prognozach. TrendForce przewiduje, że w trzecim kwartale 2026 roku kontraktowe ceny klasycznych układów DRAM wzrosną o 13-18 proc. względem poprzedniego kwartału. Dla NAND Flash, czyli pamięci wykorzystywanej w dyskach SSD, prognozowany wzrost wynosi 10-15 proc.

Skala całego zjawiska wykracza poza rynek gamingowy. Jak informował Reuters, analitycy Morgan Stanley oszacowali, że ceny układów pamięci wzrosły sześciokrotnie w ciągu roku. Producenci komputerów, smartfonów i konsol muszą przez to podnosić ceny, ograniczać konfiguracje albo brać część kosztów na siebie.

Dlaczego nowe fabryki szybko nie rozwiążą problemu?

Samsung, SK hynix i Micron zwiększają produkcję, ale budowa fabryk półprzewodników trwa latami i wymaga ogromnego kapitału. Chen uważa ponadto, że najwięksi producenci wyciągnęli wnioski z poprzednich cykli i będą rozbudowywać zakłady ostrożnie. Nikt nie chce ponownie doprowadzić do nadpodaży, która zmusiłaby branżę do gwałtownych obniżek.

Podobny obraz krótkoterminowej sytuacji przedstawia TrendForce. W 2026 roku producenci zwiększają podaż głównie przez przechodzenie na nowsze procesy technologiczne i optymalizację istniejących linii. Liczba nowych wafli trafiających do produkcji rośnie wolniej, ponieważ dostępna przestrzeń w fabrykach pozostaje ograniczona.

To nie oznacza jednak, że ceny pamięci RAM i SSD muszą rosnąć przez pełne dziesięć lat. Ostrzeżenie Chena jest długoterminową oceną osoby związanej z branżą, a nie gwarancją konkretnego poziomu cen detalicznych.

Co więcej, najnowsza prognoza TrendForce dotycząca NAND Flash zakłada, że wzrost podaży może wyprzedzić popyt w drugiej połowie 2027 roku. Analitycy spodziewają się wtedy stopniowego rozluźnienia rynku SSD. Nie musi to natychmiast oznaczać tanich dysków w sklepach, ale pokazuje, że sytuacja może być bardziej złożona niż wizja nieprzerwanej dekady podwyżek.

Co to oznacza dla graczy?

Dla osoby składającej komputer problem nie kończy się na jednym komponencie. Droższy DDR5 podnosi koszt całej platformy, natomiast wzrost cen NAND uderza w dyski NVMe. W nowych zestawach 32 GB RAM staje się coraz częstszym wyborem, a współczesne gry potrafią zajmować ponad 100 GB. Oszczędzanie na pamięci jest więc coraz trudniejsze.

O tym, jak szybko zmieniła się sytuacja, pisaliśmy już w analizie wyjaśniającej, dlaczego ceny RAM i SSD nie spadną szybko. Rosnące koszty zaczynają też wpływać na gotowe urządzenia. Dobrym przykładem jest podwyżka ceny Steam Decka OLED w Polsce, którą Valve tłumaczyło między innymi kosztami pamięci i magazynowania danych.

Czy warto zatem kupować natychmiast? Krótkie promocje nadal będą się pojawiać, zwłaszcza gdy sklepy wyprzedają zapasy kupione po wcześniejszych stawkach. Trudno jednak zakładać, że pojedyncza obniżka oznacza trwałe odwrócenie trendu.

AI to niejedyny problem. Nadchodzi fala edge computingu

Chen wskazuje także na przetwarzanie brzegowe. Roboty, samochody autonomiczne, inteligentne fabryki, systemy smart home i infrastruktura satelitarna będą potrzebować pamięci zarówno w chmurze, jak i bezpośrednio w urządzeniach.

Według szefa ADATA w kolejnych latach na rynku mogą pojawić się dziesiątki miliardów takich urządzeń. Jeżeli ta prognoza się sprawdzi, popyt na DRAM i NAND nie zniknie nawet po zakończeniu obecnego etapu budowy wielkich centrów danych.

Komentarze

Jeszcze nie ma komentarzy.

Komentarze tylko dla zalogowanych
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.
Przejdź do logowania